Wywiad z bohaterami cyklu Daję ci Wieczność

fanart KattLett, do cyklu Daję Ci wieczność Agaty Suchockiej
fanart KattLett, do cyklu Daję Ci wieczność Agaty Suchockiej

Pytanie do Lothara: Czy oprócz improwizacji zdarza Ci się grywać muzykę klasyczną? Jeśli tak, to który z utworów klasycznych jest Twoim ulubionym i dlaczego? Co sądzisz o twórczości Nigela Kennedy’ego i czy bywasz na jego koncertach?

Lothar: Moim pierwszym instrumentem była fujarka, którą dostałem od marynarza w dokach. Nauczyłem się w nią dmuchać <śmiech> zanim nauczyłem się czytać. Potem przez jakiś czas pobierałem lekcje gry na skrzypcach, podczas których mój nauczyciel ganił mnie za próby improwizacji. Byłem przekorny i improwizowałem za każdym razem, gdy zdawało mi się, że nikt nie słucha. W miarę, gdy coraz lepiej poznawałem dzieła kompozytorów z przeszłości, zakochałem się w muzyce czysto klasycznej. Uwielbiam Pierwszy Koncert Skrzypcowy Bartóka i wszystkie te pierdolety Paganiniego. Bo przecież tak naprawdę nie cierpię jazzu, udawałem tylko, żeby poderwać młodego Greenbourgha… A Kennedy? Więcej się wydurnia, niż gra. Chętnie bym się z nim napił, ale – niestety – już nie mogę…

Pytanie do Edgara Huntingtona:  Czy byłeś w Polsce? Jeśli tak to co Ci się w niej najbardziej podobało? Jako koneser i znawca sztuki na pewno zetknąłeś się z twórczością Fryderyka Chopina i czy bywałeś na jego koncertach?

Edgar: Akurat w czasach, w których zdarzyło mi się podróżować po ziemiach obecnej Polski, naród był natchniony i gotowy do wyzwoleńczych zrywów. Na salonach roiło się od romantycznych szaleńców gotowych oddać życie dla idei! Co za marnotrawstwo! Tyle zmarnowanego życia, z którego z pewnością zrobiłbym lepszy użytek! A Chopin? On im robił do tego wszystkiego soundtrack! Przez chwilę rozważałem przeprowadzenie go, ale w sumie nie żałuję, iż tego nie zrobiłem, bo pewnie byłby jeszcze większym marudą, niż Armagnac…

Pytanie do Armagnaca: Jak bardzo mroczna może być ciemność?

Armagnac: Przepraszam, ale nie rozumiem tego pytania… Wystarczy przeczytać mój pamiętnik, aby przekonać się, jakimi mrocznymi sztuczkami zwabiono mnie w wieczną ciemność, która przecież ciemnością już dla nas nie jest. A mrok w duszy? Rozjaśnia się, gdy sobie uświadamiasz, że możesz popełnić najstraszniejszy grzech, najpotworniejszą zbrodnię, a potem wywinąć się z tego bez konsekwencji…

Pytanie do Lothara: Jak najpiękniej zagrać na ludzkich uczuciach?

Lothar: Uczuciach? Na jakich uczuciach? Ostro się przejechałem na okazywaniu uczuć. Od tamtego czasu wolę grać na instrumentach. Szczególnie na organach. Jestem wirtuozem, serio!

Co najwspanialszego w życiu Cię spotkało?

Armagnac: Najwspanialsza była chwila, w której dowiedziałem się, że mój ród nie zginął wraz ze mną, a trwa. Że mogę spojrzeć zarówno na pokolenia wstecz, jak i do przodu.

Lothar: Pamiętam butelkę koniaku z 1806… Nawet nie miałem po nim kaca. Ależ bym się napił, niech to cholera…

Huntington: W ogóle nie dziwi mnie to, że odpowiadacie takie głupoty!

Uccellino i Arapaggio: <migdalą się>

Gdybyś przez jeden dzień mógł być znowu człowiekiem, co byś zrobił i dlaczego właśnie to?

Armagnac: Dzięki, ale nie, dzięki…

Lothar: Nawaliłbym się…

Huntington: HHAHAHAHAHAHAHAhaaaaahahahhaaaaaa! Bardzo zabawne, serio!

Uccellino: Hę?

Arapaggio: A po jaką cholerę?

Za co i kogo najbardziej nienawidzisz?

Edgar: Pieprzonego Dictarisa!

Arapaggio: Pieprzonego Dictarisa!

Lothar: Kto to jest, do cholery, ten wasz znienawidzony Dictaris? To jakiś łowca-widmo…

Armagnac: Powinienem chyba powiedzieć, że pieprzonego Dictarisa? Za każdym razem, gdy o nim wspominają, stają się nie do zniesienia!

Uccellino: Mojego maestra, starego grzyba Montiniego! Dobrze, że jest martwy od prawie 300lat… Pomiatał mną jak mało kim, bo zazdrościł mi głosu!

Gdybyś mógł spotkać jakąkolwiek postać/człowieka ze znanej Ci historii, kto by to był i dlaczego?

Huntington: Spotykałem i spotykam się ze wszystkimi, którzy mnie zainteresują. Nie zmieniło się to od 400 lat. Ale obecnie jest coraz mniej ciekawych ludzi…

Uccellino: Farinelli! Pokazałbym temu bucowi jak się śpiewa!

Arapaggio: Czy będę banalny, gdy powiem, że Adolfa Hitlera? Urwałbym mu łeb! Józefina go nienawidziła, a jestem jej coś winien, bo przecież była bardzo dobra w…

Uccellino: ZAMKNIJ SIĘ!

Gdybyś mógł zrobić coś, co wpłynie na losy świata, jakie wydarzenie ze znanej Ci historii byś zmienił?

Huntington: Naprawdę kogokolwiek to interesuje? Bawiłem się w politykę zdecydowanie za długo. Od jakiegoś czasu pogrywam sobie na mniejszą skalę.

Lothar: W dupie mam losy świata!

Armagnac: Jakoś specjalnie mnie nie dziwi ta odpowiedź…

Uccellino: Ktoś o coś pytał?

Arapaggio: <facepalm>

Gdybyś mógł zmienić jedną swoją decyzję w życiu, co by to było (i dlaczego)?

Huntington: <szeptem> Chyba nie pomiatałbym tak bardzo moimi chłopcami, gdy byli jeszcze ludźmi, ale nie mów im tego…

Lothar: Ja tam niczego nie żałuję!

Uccellino: O boszzz, co za nudy…

Arapaggio: Zachowuj się!

Armagnac: <facepalm>

Czego najbardziej żałujesz?

<chórem> Możemy już iść?

Gdybyś mógł odzyskać jedną rzecz, którą w życiu straciłeś co by to było i dlaczego?

<chórem> MOŻEMY JUŻ IŚĆ?

Lothar: <przez ramię> Pewnie chciałabyś usłyszeć, że moją pierdoloną niewinność??

Uccellino: Chyba moją…

Arapaggio: A ty miałeś kiedykolwiek jakąś?

Armagnac: Wychodzę!

Huntington: Wstyd mi za nich, naprawdę…

Opublikowano

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.